54-latek z Puław w areszcie za jazdę po pijanemu i złamanie sądowego zakazu
Blisko 2,5 promila, zakaz sądowy i policyjny pościg? Zobacz, jak zakończyła się ta szalona nocna przejażdżka!
Decyzją sądu w Puławach, 54-letni mieszkaniec tego miasta został tymczasowo aresztowany. Odpowie za prowadzenie forda, mając w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu, a także za złamanie czynnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna trafił już do aresztu, natomiast jego towarzysz podróży – 53-latek, który był właścicielem samochodu, usłyszał zarzut pomocnictwa. Udostępnił on pijanemu kierowcy auto i kluczyki, mimo że wiedział o jego stanie.
Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 września na trasie S17 w stronę Lublina. Świadkowie zdarzenia zaalarmowali służby, widząc forda jadącego slalomem. Pojazd wielokrotnie uderzał w pachołki ustawione na remontowanym odcinku drogi. Gdy kierowca zatrzymał się na stacji benzynowej, zgłaszający uniemożliwili mu dalszą jazdę, zabierając kluczyki ze stacyjki.
Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że za kierownicą siedział 54-letni mieszkaniec Puław, a obok niego podróżował 53-letni właściciel auta z gminy Kurów. Obaj byli nietrzeźwi, a badanie alkomatem wykazało u kierowcy blisko 2,5 promila. Dodatkowo w policyjnych bazach widniał czynny zakaz prowadzenia pojazdów, który sąd orzekł wobec 54-latka. Pomimo to mężczyzna zdecydował się wsiąść za kierownicę.
Co więcej, 53-latek również nie miał prawa jazdy – uprawnienia zostały mu wcześniej odebrane za podobne przestępstwo. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. 54-latek usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do orzeczonego zakazu. Sąd w Puławach zdecydował o jego aresztowaniu na okres miesiąca. Kierowca odpowie również za wykroczenia drogowe.
Wobec 53-latka zastosowano zarzut pomocnictwa – udostępnił on samochód i kluczyki pijanemu 54-latkowi, umożliwiając mu jazdę po drogach publicznych z Puław przez trasy S12 i S17. Jak ustalono, mężczyźni wcześniej wspólnie spożywali alkohol, więc właściciel pojazdu doskonale zdawał sobie sprawę ze stanu kierowcy. Postępowanie prowadzą policjanci z Kurowa pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Puławach.
Ta sytuacja to przestroga dla wszystkich – decyzja o prowadzeniu auta po alkoholu może mieć tragiczne skutki, a konsekwencje prawne są surowe nie tylko dla kierowcy, ale i dla tych, którzy mu na to pozwalają.
Źródło: policja.gov.pl