Poniedziałek, 29 czerwca 2026
Imieniny: Piotr, Paweł, Beata

Tragedia w piaskarni pod Gołębiem. 23-latek z powiatu puławskiego nie przeżył

Niedzielne popołudnie w okolicach Gołębia zakończyło się dramatem. W rejonie piaskarni, na niestrzeżonym terenie, gdzie obowiązuje zakaz wchodzenia do wody, topił się 23-letni mieszkaniec powiatu puławskiego. Choć świadkowie i służby walczyli o jego życie, mężczyzna zmarł później w szpitalu.

Blisko 20 minut pod wodą

Jak wynika z relacji świadków, 23-latek miał znajdować się pod powierzchnią wody przez blisko 20 minut. Zanim na miejsce dotarły służby ratunkowe, poszkodowanego wydobyły na brzeg osoby postronne. Nie czekając na przyjazd karetki, natychmiast przystąpiły do udzielania pomocy.

Podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową jeszcze przed przyjazdem ratowników.

Relacje świadków

Gdy ratownicy medyczni przejęli działania, kontynuowali walkę o życie mężczyzny i zdecydowali o pilnym transporcie do szpitala.

Transport do szpitala w Puławach i tragiczny finał

Po udzieleniu pomocy na miejscu 23-latek został przewieziony do szpitala w Puławach. Mimo długotrwałych prób ratowania życia i wysiłków zarówno ratowników, jak i lekarzy, nie udało się odwrócić skutków utonięcia. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

Do zdarzenia doszło w miejscu, w którym obowiązuje bezwzględny zakaz kąpieli. Służby podkreślają, że takie zbiorniki bywają szczególnie niebezpieczne - są niestrzeżone, a warunki w wodzie mogą zmieniać się gwałtownie i nieprzewidywalnie.

Apel służb: wybierajmy tylko miejsca strzeżone

Po kolejnej tragedii służby ponawiają apel o rozsądek podczas wypoczynku nad wodą. Podkreślają, że ryzyko w miejscach objętych zakazem jest realne, a czas reakcji w sytuacji zagrożenia często decyduje o przeżyciu.

  • korzystajmy wyłącznie z wyznaczonych, strzeżonych kąpielisk
  • nie wchodźmy do wody w miejscach, gdzie obowiązuje zakaz kąpieli
  • reagujmy natychmiast, gdy ktoś znika pod wodą i wzywajmy pomoc

Ta śmierć to bolesne przypomnienie, że kilka minut może przesądzić o wszystkim - szczególnie tam, gdzie nie ma ratowników i odpowiedniego zabezpieczenia.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
PW

Paweł Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Puław: decyzje władz, inwestycje i codzienne problemy mieszkańców, zawsze z lokalnej perspektywy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!