Piątek, 26 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Paweł, Jeremiasz
Polityka Krajowa 25.06.2026 Wideo

7 proc. na obronę i twarda deklaracja w Gdańsku. Rosja wskazana jako główne zagrożenie

7 proc. wydatków na obronę po stronie Polski i wspólna deklaracja państw regionu - w Gdańsku padł jasny sygnał o zagrożeniu ze strony Rosji.
Wideo 7 proc. na obronę i twarda deklaracja w Gdańsku. Rosja wskazana jako główne zagrożenie

Gdańsk miejscem politycznego sygnału dla całej Europy

W Gdańsku odbył się Szczyt Wschodniej Flanki, zorganizowany równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy. Do stołu usiedli przywódcy państw położonych najbliżej rosyjskiego zagrożenia oraz przedstawiciele instytucji europejskich. W spotkaniu uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii, premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji, a także reprezentanci Unii Europejskiej. Efektem rozmów stała się wspólna Deklaracja Gdańska.

Najmocniejszy przekaz był jednoznaczny: Rosja została uznana za największe, bezpośrednie i długoterminowe zagrożenie dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności całego obszaru euroatlantyckiego. To ważne politycznie, bo państwa regionu od dawna domagały się, by bezpieczeństwo wschodniej granicy nie było traktowane jako problem tylko kilku krajów granicznych. W Gdańsku wybrzmiało, że odpowiedzialność za tę flankę ma ponosić cała Unia Europejska. Jednocześnie podkreślono, że bezpieczeństwo Europy nadal opiera się także na silnych więziach transatlantyckich i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, premier Polski

To drugie spotkanie liderów w tym formacie. Pierwszy taki szczyt odbył się w Helsinkach w 2025 roku. Sam format został więc uruchomiony stosunkowo niedawno, ale już dziś pełni rolę stałej platformy koordynacji polityki bezpieczeństwa krajów najbardziej narażonych na skutki agresywnej polityki Rosji. Z punktu widzenia regionu to sygnał, że współpraca północy i wschodu Europy ma być kontynuowana i rozwijana.

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, premier Polski

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, premier Polski

W praktyce oznacza to próbę zbudowania podwójnego zabezpieczenia. Z jednej strony kraje regionu chcą większego zaangażowania Brukseli, finansowego i politycznego. Z drugiej jasno przypominają, że bez obecności USA europejska architektura bezpieczeństwa pozostaje niepełna. Taki układ jest dziś kluczowy szczególnie dla państw graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą, które najszybciej odczuwają skutki napięć militarnych i presji hybrydowej.

Przywódcy mówią o niestabilności i możliwej eskalacji

Podczas spotkania padły ostrzeżenia, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść kolejne napięcia. Liderzy zgodzili się, że sytuacja bezpieczeństwa pozostaje bardzo niestabilna i trzeba przygotować się na różne scenariusze eskalacyjne. Chodzi nie tylko o klasyczne zagrożenia militarne, ale też o presję na granicach, działania hybrydowe i destabilizację infrastruktury krytycznej. Kraje wschodniej flanki chcą więc koordynować reakcję zawczasu, a nie dopiero po wystąpieniu kryzysu.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, premier Polski

Ten ton potwierdzali też pozostali uczestnicy rozmów. Premier Finlandii Petteri Orpo przypomniał, że państwa flanki same powołały ten format i chcą go rozwijać. Z kolei premier Rumunii Nicușor Dan zaznaczył, że jedność nie może ograniczać się wyłącznie do północy kontynentu. W jego ocenie musi obejmować cały układ bezpieczeństwa od wschodu do zachodu, razem z obszarem Morza Czarnego, który również pozostaje strategicznie wrażliwy.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, premier Finlandii

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, prezydent Litwy

Wypowiedź litewskiego prezydenta pokazuje szerszy wymiar tych działań. Nie chodzi wyłącznie o wojsko i granice, ale też o przygotowanie społeczeństw, administracji i infrastruktury do funkcjonowania w warunkach podwyższonego ryzyka. To coraz ważniejszy element europejskiej debaty o odporności państwa: od logistyki i planowania kryzysowego po bezpieczeństwo obywateli i ciągłość działania instytucji.

Obrona, infrastruktura i wydatki. Państwa flanki zwiększają tempo

Deklaracja przyjęta w Gdańsku nie ogranicza się do politycznych haseł. Sygnatariusze zapowiedzieli rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury i dalszy wzrost wydatków na bezpieczeństwo. To odpowiedź na fakt, że kraje położone najbliżej wschodniej granicy UE ponoszą dziś największy ciężar inwestycji obronnych w skali całej Europy. W tym kontekście przywołano także program SAFE, z którego 76 mld euro trafia właśnie do państw wschodniej flanki.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz

Polska została wskazana jako jeden z liderów wydatków na obronność i bezpieczeństwo. Padła zapowiedź, że wydatki bezpośrednio na obronę oraz na obszary związane z obronnością mają sięgnąć 7 proc. To poziom bardzo wysoki nawet na tle państw NATO i wyraźnie pokazujący skalę priorytetu, jaki nadano bezpieczeństwu. Równocześnie zwrócono uwagę, że taki wysiłek wzmacnia relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, premier Polski

Także Estonia przedstawiła konkretne liczby. Premier Kristen Michal poinformował, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy podjęto wiele ważnych działań wzmacniających obronność i bezpieczeństwo, a poziom estońskich wydatków na ten cel wynosi 5,4 proc. PKB. To kolejny dowód, że państwa regionu nie czekają na rozwój sytuacji, lecz już teraz zwiększają gotowość i nakłady.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, premier Estonii
  • Pierwszy Szczyt Wschodniej Flanki odbył się w Helsinkach w 2025 roku, a spotkanie w Gdańsku było drugim w tym formacie.
  • Polska zapowiedziała przeznaczenie 7 proc. na obronę i obszary związane z obronnością.
  • Estonia deklaruje wydatki obronne na poziomie 5,4 proc. PKB.
  • 76 mld euro z programu SAFE wykorzystują państwa wschodniej flanki.
  • Uczestnicy wskazywali, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść różne formy eskalacji.

Wsparcie dla Ukrainy i działania na Bałtyku pozostają priorytetem

Wspólna deklaracja obejmuje także dalsze, szerokie wsparcie dla Ukrainy. Mowa o pomocy militarnej, finansowej i politycznej oraz o poparciu dla integracji Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi. To ważny element całej układanki bezpieczeństwa, bo dla państw wschodniej flanki wynik wojny i trwałość wsparcia dla Kijowa przekładają się bezpośrednio na stabilność regionu. W tym sensie decyzje z Gdańska mają znaczenie nie tylko dla granic UE, ale też dla przyszłego porządku bezpieczeństwa w Europie.

Podczas szczytu podkreślano również konkretne działania poszczególnych państw. Premier Szwecji Ulf Kristersson mówił o zdecydowanych krokach wobec tzw. floty cieni oraz o ochronie zasobów morskich na Morzu Bałtyckim. To pokazuje, że bezpieczeństwo flanki wschodniej nie dotyczy wyłącznie granic lądowych. Coraz większą rolę odgrywa też ochrona szlaków morskich, infrastruktury i przestrzeni, przez które przebiega handel, dostawy surowców i wojskowa logistyka.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, premier Szwecji

"Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, premier Szwecji

Końcowy przekaz spotkania był spójny: jedność państw flanki została potwierdzona, a Unia Europejska zadeklarowała pełne wsparcie dla wzmacniania bezpieczeństwa regionu. W praktyce oznacza to dalszą współpracę wojskową, większe inwestycje, modernizację infrastruktury i przygotowanie społeczeństw na okres podwyższonej niepewności. Gdańsk stał się więc miejscem, z którego popłynął mocny komunikat do partnerów i przeciwników: kraje wschodniej flanki chcą działać razem i szybciej niż dotąd.